Obudziłam się rano to znaczy dokładnie była 10:23 jak spojrzałam na zegarek ,początek wakacji :) Wreszcie nie ma tej nudnej szkoły ..haha ,wygramoliłam się z łózka i wyszłam z mojego pokoju i poszłam do łazienki ,umyłam zęby i twarz a moje włosy spięłam w wysokiego kucyka . Zeszłam na dół do kuchni gdzie był mój brat .
-Hej .przywitałam się i usiadłam przy wysepce i nalałam sobie soku pomarańczowego do szklanki .
-Hej młoda ,dzisiaj wiesz co za dzień ?-zapytał
-Nie a co ma być ?-zapytałam a ten usiadłam obok mnie z wielkim talerzem kanapek .
-Nasz kochany tata przyjeżdża ..-powiedział a mnie zatkało zapomniałam o powrocie taty .
-Zapomniałam .-jęknęłam
-Skuli mnie nie musi tu wracać ,ma swoją karierę ...więc mam to szeroko w dupie .-powiedział
-Tom to jest nasz ojciec ..-westchnęłam
-Nie Darcy .gdyby był naszym ojcem to by spędzał więcej czasu ,nawet kurwa nie było go na mojej osiemnastce ! I Darcy nie broń go ..jeśli on wróci to ja wyjdę .-powiedział
-Tom wiesz dobrze że to jego praca ,Julia ,Michael ,Mark też tak mają ale odwracają się od wujków . To nie jego wina że musisz jeździć w te trasy ,robi to co kocha .-powiedziałam
-Nie Darcy ,nie rozumiesz mnie . Nie umiem na to patrzeć jak on rozpiepsza naszą rodzinę i dzisiaj jak mama tego nie zrobi to ja to zrobię .-powiedział był zły .
-Co mu powiesz ?-zapytała
-Ma wybrać albo rodzina albo kariera ,bo ja już tak dłużej nie umiem . Darcy my potrzebujemy ojca a nie takiego gościa który jest gościem we własnym domu . Przepraszam Darcy ale wychodze .-powiedziałam i wyszedł sobie od tak . Ale brat ! Nie chciałam jeść od dłuższego czasu nie chce mi się jeść ,jestem po prostu w dołku . Rodzina mi się rozdupia a ja nic nie mogę na to zaradzić ..nic kompletnie nic . Poszłam do swojego pokoju i zrobię to co robię już od jakiego miesiąca ..okaleczam się . Nikt o tym nie wie ,nikt . Wyjęłam z małego pudełeczka z pod łóżka żyletkę i usiadłam na ziemi z łzami w oczach przyłożyłam do nadgarstka i jedno cięcie ,drugie ...
To zawsze dało mi ukojenie ,wydaje się może to śmieszne ale właśnie to mnie uspokajało . Po chwili schowałam szybko żyletkę do pudełeczka i schowałam pod łóżko . Szybko pobiegłam do łazienki aby zatamować krew ..Po chwili zawinęłam rękę bandażem i zmyłam krew z umywalki i wróciłam do swojego pokoju wyjęłam z szafki jeansy i szafą bluzę z napisem GOOD ,ubrałam się i zeszłam na dół . Sama w domu zawsze coś ,Tom na pewno poszedł do Caroliny fajna z niej dziewczyna ,mama na pewno jest w pracy ,no więc ja posiedzę sobie przed telewizorem . Usiadłam na kanapie w salonie i włączyłam telewizor ,nic ciekawego ,w końcu zostawiłam na MTV jakieś piosenki leciały ,tak mi czas zleciał aż do 15:00 . Do domu przyszła mama z wielkim uśmiechem na twarzy .
-Hej ,Toma nie ma ?-powiedziała
-Hej ,nie . Zaczęliśmy rozmawiać o tacie i się tak jakby pokłóciliśmy .-powiedziałam a ona usiadła obok mnie i przytuliła .
-Darcy jesteśmy rodziną ,przejdziemy przez to wszystko razem kochanie ,a teraz chodź zrobimy obiad bo niedługo tata przyjedzie .-powiedział i zaciągnęła mnie do kuchni . Razem miałyśmy ugotować obiad ,a miały to być jej słynne roladki ze szpinakiem ,sałatka i ziemniaki . Wygłupiałyśmy się ,chodź zastanawiało mnie zachowanie mamy bo była jakaś zadowolona ,uuu może coś się stało ale nie wiem co . Obiad był gotowy chwilę po 17:00 ,Tom niedawno przyszedł i pomógł w obiedzie ,po jakiś 10 minutach do drzwi ktoś zadzwonił . Mama poszła otworzyć a ja z Tomem siedzieliśmy w kuchni ,mama gdy otworzyła drzwi to aż pisnęła ..aha tata wrócił .
-Nienawidzę go .-warknął Tom
-Tom ..-jęknęłam ,po chwili mama weszła do kuchni z tatą ,boziu tak długo go nie widziałam sama do niego podeszłam i mocno go przytuliłam .
-Stęskniłem się za tobą .-powiedział
-Ja za tobą tez tato ..-powiedziałam a on się odemnie odsunął i podszedł do Toma ,on też go przytulił ,po chwili w czwórkę usiedliśmy w jadalni i jedliśmy obiad ,tata wypytywał się co tam u nas w szkole i wogóle nic a nic nie wspomniał o trasie a tu jest właśnie dziwne ,bardzo .
-Jak jesteśmy wszyscy razem to muszę wam coś powiedzieć ..-powiedziała mama
-Co takiego ?-westchnęłam
-Jutro po południu muszę lecieć do Nowego Jorku na pokaz mody ,jak chcecie to możecie lecieć ze mną .-powiedziała mama
-Oh ..nie dzięki ,ja chcę posiedzieć w domu .-powiedziałam
-Ja też dzięki ..-powiedział Tom ..
-Nie będzie mnie tylko tydzień ,szybko to minie .-powiedziała z lekkim uśmiechem .
-Przyzwyczajenie ..-powiedział Tom i pomógł mi pozbierać naczynia ,gdy byłam w kuchni zapomniałam kurwa że mam ten bandaż na ręce i podwinęłam rękaw !
-Co to jest ?-zapytał Tom a bandaż był lekko czerwony
-Nic .-warknęłam i zakryłam bandaż
-Coś ty zrobiła ?-warknął
-Nic ! Nie twoja sprawa ! -krzyknęła i pobiegłam do swojego pokoju ,trzasnęłam drzwiami i rzuciłam się na łózko ,z oczy zaczęły cieknąć mi łzy ..dlaczego ja nie mogę być szczęśliwa ? Po 10 minutach ktoś wszedł do pokoju ,usiadł na łóżku .
-Darcy ..słońce co masz na ręce ?-zapytał ..tata
-Nic ! Nie wasza sprawa .-powiedziałam
-Nasza Darcy bo jesteśmy twoimi rodzicami .-powiedział
-Haha ..serio ?! Serio jestem waszym dzieckiem ! Mama wyjeżdża ciebie też nie ma ! -prawie krzyknęłam i usiadłam obok taty a on mnie do siebie przytulił .
-Skarbie ,już was nie zostawię .. nigdy .-powiedział
-Już to mówiłeś jakieś tysiąc razy ..-powiedziałam
-Ale teraz mówię juz na sto procent ,razem z wujkami złożyliśmy rezygnację . Mamy tylko za miesiąc zagrać pożegnalny koncert i będziemy już razem .-powiedział a ja spojrzałam na niego jak na debila .
-Serio rezygnujesz z kariery ?-zapytałam
-Rodzina jest dla mnie ważniejsza ..-powiedział i pocałował mnie w czoło .
-Kocham cię tato .-powiedziałam i się do niego przytuliłam
-Ja ciebie też słońce . Pokaż mi co tam masz .-powiedział i odsunął mi rękaw a z moich oczu spłynęły łzy ..odwinął bandaż i gdy zobaczył moje rany spojrzał na mnie i od razu mocno przytulił ,
-Darcy dlaczego ? Dlaczego się kaleczysz ?-zapytał i spojrzał na mnie
-Ja już sobie nie radze ..te plotki w sieci ,kłótnie z Tomem o to że ciebie ciągle nie ma .-powiedziałam
-Spokojnie ,jestem i będę już z wami obiecuję ..nie tnij się już skarbie ..nie możesz .-powiedział . Tata położył się na łóżku a ja się do niego przytuliłam ..nie chciałam żeby rezygnował z pracy . Ale mimo to cieszę się trochę że będzie częściej w domu ale czuję się winna że musi zakończyć karierę ...
************************************************************************
TADAM !! PIERWSZY ROZDZIAŁ MAM NADZIEJĘ ŻE WAM SIĘ SPODOBA :* KOCHAM WAS !
CZYTASZ=KOMENTUJESZ DLA CIEBIE CHWILA DLA MNIE MOTYWACJA ! <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz